zmiana...
Przykro mi po 4 latach rozstawać się z tym blogiem, ale niestety muszę... przestał być moją "przyjaciółką" której mogłam "mówić" wszystko i wiedziałam, że to u niej zostanie... nie pójdzie dalej, owszem - mam świadomość, że kilka osób czytało go zawsze ... ale nikt nie znał mnie ... znał historie jakiejś dziewczyny, ale w życiu nie widział jej twarzy, nie ma zielonego pojęcia co to za osoba.
Kiedyś znów zaczne pisać... ale nie tutaj.. a kiedyś będzie wtedy.. gdy będę miała swój własny komputer i nie będę obawiać się, że ktoś z rodziny wchodząc w historie stron znajdzie adres i przeczyta... to może być za rok? dwa? trzy?... ale napewno będzie! będę pisać...
żegnam.
2010-01-13 00:46:12
skomentuj (1)
Proszę Cię..
Sławek - kolega z lat szkoły podstawowej,,,gimnazjalnej... licealnej....
Kiedy go poznałam odrazu polubiłam, wesoły wiecznie uśmiechnięty... nawet w pewnym momencie szaleńczo we mnie zakochany.. ale jakoś nigdy nie potrafiliśmy się zgrać. W gimnazjum spędzaliśmy czas pod jednym blokiem grając w piłkę, wygłupiając się i tak dalej... pamiętam te rozmowy przez telefon, kiedy dzwoniłeś i rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym.... wylądowaliśmy w jednej szkole średniej... na przerwach razem na papierosie.... w naszym słynnym "murku" piło się piwa ..... a później kiedy widzieliśmy się na osiedlu, w autobusie zawsze było milion tematów ... sms`y czy rozmowy na gadu.. od pół roku kontaktu nie było... telefon wyłączony... pomyślałam, że pojechałeś za granice do taty.. ale dzisiaj wiem, że nie... wiem, że męczysz się i umierasz z gózem mózgu .... a mi serce pęka ... tak bardzo chciałabym przyjść ... przytulić powiedzieć " sławek ... będzie dobrze... Twoje plany nie pójdą na marne... będziesz miał swoja firme transportową... a ja będę w niej sprzątać tak jak planowaliśmy... - pamiętasz?"
Obiecuje modlić się o Ciebie! o Zdrowie! Sławuś.... chcę Ci pomóc...
2010-01-05 00:50:33
skomentuj (1)
przykro...
Dlaczego zawsze podejmuje decyzje pod wpływem impulsu?....
Dlaczego tak często się poddaje?... tak łatwo się zniechęcam...
Dlaczego jestem tak mało ambitna i tak bardzo leniwa...
Właśnie oglądam na tym żałosnym portalu "nasza-klasa" zdjęcia ludzi z studiów których zrezygnowałam rok temu... są już na drugim roku... spotkałam pare znajomych z tamtąd i niesamowicie żałuję, że się poddałam... przecież to był mój wymarzony kierunek... zawsze chciałam skończyć WF... czułam to życie studenckie...wkońcu dziennie... na dobrej uczelni...
teraz studiuje na innej uczelni ... zaocznie... Bezpieczeństwo Narodowe...jest łatwiej... jest przyjemnie... ale czy to jest to?...
O ile łatwiej by mi było ... przecież lubiłam to wszystko... lubiłam tą szkołę...
"BO TYLKO TWARDZI MOGĄ SPEŁNIĆ MARZENIA"...
nie jestem twarda... i to nie po raz pierwszy dało mi się we znaki ...
Pozostała mi tylko modlitwa o trafniejsze decyzje niż do tej pory ...
2009-12-21 15:29:23
skomentuj (1)
mówiłeś tak ładnie...
Piotr ; Dzięki Tobie teraz wierze....
Ja : w co wierzysz?
Piotr : W miłość od pierwszego wejrzenia...
a jednak? chyba nie pozwoliłam Ci w to uwierzyć... przeciez nie było nam dane być razem.... to ja dzięki Tobie wiem, że coś takiego może spotkać.... ale czy to miłość ? nie wiem.... wiem, że przychodzi jak grom z jasnego nieba... i bardzo długo trwa...
ps. Kocham Cię
2009-12-19 22:45:11
skomentuj (3)
Piękny sen...
Śniłeś mi się... sen był taki piękny... bo znów Piotrze byłeś tak blisko mnie... byliśmy tak blisko siebie jak dawniej...tak ślicznie do mnie mówiłeś... tak super się rozumieliśmy ....gdy się obudziłam dotarło do mnie jedno... czas zakończyć związek z Bartkiem... przecież ja kocham Piotra.. i to nie od wczoraj... tylko od ponad roku...
Piotruś wiedz, że ja w Ciebie wierze,
Wierzę w to, że jesteś dobrym człowiekiem
Wierzę w to, że masz dobre serce
Wierzę w to, że potrafisz kochać...
Ale wiem... że gdzieś po drodzę się zagubiłeś...
I potrzebujesz czasu aby stanąć na nogii... popatrzeć trzeźwo na świat
i stwierdzić, "czas się wziąść w garść"....
Ty masz dopiero 21 lat ...i jestem pewna, że gdybyś tylko dał mi szansę...
pomogła bym Ci w ogarnięciu się. Ale nic na siłę....
kocham Cię!
2009-12-19 14:36:50
skomentuj (0)
i jak zwykle...
Wiecie co najbardziej mnie boli?...
to, że nie pisałam tu tyle czasu... a nic... zupełnie nic się nie zmieniło!
To jest straszne...
czyli...
- dalej w nieszczęśliwym związku z Bartoszem
- dalej ślepo zapatrzona w Piotra
- dalej szukam pracy w Krakowie...
- dalej nic się nie układa!!!
Pozdrawiam!
2009-12-09 22:21:00
skomentuj (1)
Po czasie...
Lekkie zmiany?
- zrezygnowałam, ze studiów dziennych,
- pracuję w ośrodku szkoleniowym ( organizacja szkoleń zawodowych)
- od przyszłego roku zaczynam studia zaoczne w Krakowie "bezpieczeństwo narodowe"
- dalej z Bartkiem, dalej zakochana w Piotrze...
Niby wszystko fajnie nie?.... otóż nie...
Ze szkoły zrezygnowałam, ponieważ pojawiła się oferta pracy, i chciałam być finansowo niezależna czego nie żałuję.
Natomiast ta praca niesamowicie mnie męczy psychicznie, czuję się jak akwizytor... dzwoniąc po firmach i oferując szkolenia na widlaki czy żurawie co ludzi sporadycznie interesuję....a od tego zależna jest moja pensja.
Nowy plan na życie jaki obmyśliłam pt. "Kraków Pomoże"
Dostałam się na uczelnie w Krakowie, szukam tam pracy ... jeśli znajdę przeprowadzam się i zaczynam nowe życię, w tygodniu praca w weekendy szkoła. Chcę zostawić to wszystko tutaj co mnie przytłacza!! Oferty pracy wysyłam non stop, a może się uda...
2009-06-23 11:51:43
skomentuj (1)